sobota, 8 września 2012

2.100


Silny się przede wszystkim upewnił, że nie jedziemy do przedszkola.
Nie, nie jedziemy do przedszkola. W sobotę przedszkole jest zamknięte na pięć zamków.
Ale na pewno nie do przedszkola?
Nie. Nie do przedszkola. Na pewno nie. Jedziemy oglądać F16.
Nam nie hałasują nad tarasem i nie mamy żadnych mentalnych skażeń (wyjąwszy skażenie a priori, moje własne, głęboko zakorzeniony anty-militaryzm). Ergo - nie wdrożyłam nielatów w potencjalną (i – jak się okazało - realną) możliwość wymiany myśli na miejscu z weteranami z Afganistanu. Sama co prawda trochę strzygłam uszami, ale raczej nieznacznie. Jak co strzela, gdzie się strzela, co się składa i rozkłada, czterdzieści-ileś stopni w cieniu, biegiem w pełnym rynsztunku i umundurowaniu, aaa, ok, pan szanowny wrócił z Iraku, a nie z Afganistanu, pardon.



Erna siadła za sterami wszystkich dostępnych maszyn, Silny puszczał wielkie bańki, a Nowy Człowiek nabił sobie guza w czołgu (jak bezmyślnie skonstruowane! – warknął).


Ale najpierw, najpierw wyczyść obuwie, brachu, po skorzystaniu w aeroporcie z mobilnej ubikacji ;)



10 komentarzy:

  1. Kurcze! Kiedy moznabylo ogladac efy? Skad wiedzialas? Kiedy bedzie mozna znowu? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. => Żona: ech, nie wiem, kiedy następny raz niestety.

      Usuń
  2. sama bym usiadła za sterami ;))) wszystkich
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. => Kasik: mnie to jakoś nie pociąga, ale Ernę wielce.

      Usuń
  3. samoloty, czołgi, ale i dmuchańce-skakańce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na wszystkich zdjeciach wszystkie dzieci, niezaleznie, czy slonce grzeje, czy nie, zawsze w czapinach. Nie goraco im tak?

    monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Do Moniki: Przebywając na terenie wojskowym należy mieć nakrycie głowy, żeby nie salutować do "pustej" głowy, czego zabrania regulamin.
    Zaiste można zostać pacyfistą jak sobie człowiek uzmysłowi, że "Jaszczembie" i parę dodatków do nich kosztowały bagatela coś koło 4 mld zielonych.
    W takich chwilach przypomina mi się jeden z wierszyków które jako rekrut musiałem poznać i recytować na życzenie tzw " dziadków" czyli żołnierzy służby zasadniczej starszego rocznika.
    A oto ten uroczy czterowiersz:
    " Kiedy świat przestanie się zbroić,
    I w wojsku zabraknie etatów,
    Broń naszą oddamy do hut
    A trepów do domów wariatów"
    Spocznij !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. => Maryjanie, masz tematyczną przyśpiewkę na każdą okoliczność! ;)
      a jeżeli chodzi o cztery i wiele zer, to sprzęt przy bliższym oglądzie nie robi wzbudzającego zaufanie (dobre słowo, jak na militaria!) wrażenia.

      Usuń
  6. Maryjan Stary:
    ;)
    ja osobiście czekam z utęsknieniem na ten moment. Polska fascynacja bronią i militariami nieco mnie brzydzi.


    A czapiny u dziatwy zimno obecne zawsze, nawet poza poligonem. Trwała gotowość do salutowania? Chyba jednak nie ;)

    monika

    OdpowiedzUsuń