czwartek, 30 grudnia 2010
sobota, 25 grudnia 2010
1.944
głaszczę słodkie nielaty po płowych główkach, nachylam się, żeby rozdysponować buziaki na dobranoc, aromatyczna stearyna bulgoce w świątecznym podgrzewaczu, choinka pachnie gin/tonikiem, makowiec i sernik się schładzają, pościel we wszystkich łóżkach świeżo wyprasowana, opowieść jest co prawda już postwigilijna, ale za to jak z nienagannej bajki.
- a co was najbardziej ucieszyło w święta? – pytam.
że przez kolejną pełną dobę możecie mi wisieć na głowie? hojny, wręcz obfity Gwiazdor?
- mnie to nic nie uciesziło. – Erna niemal tupie w prześcieradło.
ale dlaczego?
dlaczego Erno?
dlaczego aż tak źle?
- nawet nie było ani jednego cukiejka! – Erna wydyma wargi w karpia. – a cukiejek to jest bajdzo ważna rzecz na świenta!
- que que que. – mantruje Silny, kręci się na swoim kawałku kanapy. - que que. – gestykuluje. - ke?
- wcale nie jest ważny. – prycha Nowy Człowiek i naciąga kołdrę na głowę.
- mama, - Erna się wierci. – a ja marze o tim, żeby zostać gwiazdą ekjamu!
- coś ci się chyba, Erno, pomyli …
Nowy Człowiek rechoce ze swojego miejsca izolacji.
- no co? no co? no co? – zaczepnie frazuje Erna.
- que que que. – tłumaczy ją Silny.
Nowy Człowiek burka spod kołdry, że mu przeszkadza hałas.spać, nielaty, i to zaraz!
tutaj – przygotowania.
[pamiętacie małego chłopca pod choinką jeszcze całkiem niedawno?]



- a co was najbardziej ucieszyło w święta? – pytam.
że przez kolejną pełną dobę możecie mi wisieć na głowie? hojny, wręcz obfity Gwiazdor?
- mnie to nic nie uciesziło. – Erna niemal tupie w prześcieradło.
ale dlaczego?
dlaczego Erno?
dlaczego aż tak źle?
- nawet nie było ani jednego cukiejka! – Erna wydyma wargi w karpia. – a cukiejek to jest bajdzo ważna rzecz na świenta!
- que que que. – mantruje Silny, kręci się na swoim kawałku kanapy. - que que. – gestykuluje. - ke?
- wcale nie jest ważny. – prycha Nowy Człowiek i naciąga kołdrę na głowę.
- mama, - Erna się wierci. – a ja marze o tim, żeby zostać gwiazdą ekjamu!
- coś ci się chyba, Erno, pomyli …
Nowy Człowiek rechoce ze swojego miejsca izolacji.
- no co? no co? no co? – zaczepnie frazuje Erna.
- que que que. – tłumaczy ją Silny.
Nowy Człowiek burka spod kołdry, że mu przeszkadza hałas.spać, nielaty, i to zaraz!
***
tutaj – przygotowania.
[pamiętacie małego chłopca pod choinką jeszcze całkiem niedawno?]
piątek, 24 grudnia 2010
1.943
Kochani,
Życzymy Wam przyjemności świętowania
I wielu niezapomnianych chwil.
Miłości, spełnienia, poczucia satysfakcji.
Serdecznie wirtualne ucałowania!
zimno & co.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
